Strona główna > Gatunki roślin uprawnych > Kukurydza > Doradztwo

Doradztwo

CO WPŁYWA NA PLONY KUKURYDZY

Aby w ogóle dać sobie szansę na uzyskanie wysokiego plonu dobrej jakości, rolnik musi już na samym wstępie spełnić fundamentalny warunek, jakim jest wysiew kwalifikowanych nasion mieszańcowych pierwszego pokolenia (F1 odmiany odpowiedniej dla danego rejonu klimatycznego i kierunku użytkowania. Sprawa wydaje się tak oczywista, że można zapytać, czy warto o tym pisać? Naszym zadaniem warto nie tylko pisać, ale trzeba to wręcz wykrzyczeć przy każdej okazji dającej możliwość dotarcia z tą informacją do rolnika, bo ma to naprawdę ogromne znaczenie.

Według obiegowej opinii wśród rolników, wysiew „nasion” drugiego pokolenia (F2) w uprawie na kiszonkę przynosi mniejsze straty niż w uprawie na ziarno. Czy tak jest istotnie?

W 2004 r. w Smolicach porównano plon w uprawie na kiszonkę odmiany SAN z poletek demonstracyjnych, które obsiano nasionami kwalifikowanymi F1 i zakupionymi na targu „nasionami" drugiego pokolenia – F2 (fot. 1).

Stwierdzono, że rośliny drugiego pokolenia plonowały niżej od roślin pierwszego pokolenia o 33% w pionie ogólnym całych roślin oraz aż o 47,7% w plonie kolb. Czy to nie powinno wystarczyć, aby raz na zawsze zaniechać bardzo szkodliwego dla samych rolników procederu wysiewu materiału niekwalifikowanego? Mamy głębokie przekonanie, że tak się stanie.

Zakładając, że rolnik wysiał kwalifikowane nasiona o dobrej zdolności kiełkowania i zastosował zalecaną normę wysiewu, może się zdarzyć, że po wschodach obsada roślin na jednostce powierzchni jest niższa od spodziewanej. Przyczyn tego zjawiska może być wiele. Przede wszystkim należy stwierdzić, czy siew wykonano w optymalnym czasie i na odpowiednią głębokość. Trzeba pamiętać, że kukurydza jest rośliną ciepłolubną i do właściwego kiełkowania nasion temperatura gleby na głębokości siewu powinna wynosić minimum 8-10 °C. Ten warunek bywa trudny do spełnienia przy coraz częstszych siewach w połowie kwietnia, a nierzadko i wcześniej. Rolnik powinien mieć świadomość, że decydując się na zbyt wczesny siew robi to na własne ryzyko. Głębokość siewu zależy przede wszystkim od rodzaju gleby i wynosi zwykle od 3-5 cm na glebach ciężkich do 5-8 cm na glebach lekkich. Siew zbyt płytki może być przyczyną niepełnych wschodów, ponieważ część nasion nie będzie miała odpowiedniej wilgoci w glebie do skiełkowania, natomiast siew zbyt głęboki może przynieść podobny skutek w wyniku zaskorupienia się wierzchniej warstwy gleby bądź zbyt niskiej temperatury na głębokości siewu, albo ze względu na zbyt krótkie coleoptyle kiełkującego ziarniaka. Długość coleoptyle jest uwarunkowaną genetycznie cechą odmianową i dla odmian uprawianych w naszej strefie klimatycznej wynosi najczęściej 10-12 cm. W suchych rejonach zachodniego Meksyku są w uprawie odmiany lokalne z bardzo długim, sięgającym 30cm clieoptyle.

Innymi czynnikami mogącymi obniżyć obsadę roślin w tym okresie mogą być uszkodzenia nawozowe bądź herbicydowe, żerowanie ptactwa i insektów, rzadziej gryzoni bądź dzików, a także choroby siewek. Wpływ nawozów i herbicydów może się objawiać w postaci bardzo słabo rozwiniętego systemu korzeniowego lub, w skrajnym przypadku, całkowitym brakiem wschodów. Ponieważ zaprawianie nasion przeciwko szkodnikom glebowym jest w Polsce rzadko stosowane ze względu na wysokie koszty preparatów, na niektórych polach mogą wystąpić znaczne straty w obsadzie roślin spowodowane przez drutowce (Elateridae), śmietkę kiełkówkę (Delia platura), a w okresie od wschodów do fazy 3 liścia przez ploniarkę zbożówkę (Oscinella frit). Jeżeli w okresie kiełkowania nasion wystąpią dłuższe okresy chłodów przy dużej wilgotności gleby, będzie to sprzyjać rozwojowi różnego rodzaju chorób grzybowych powodowanych najczęściej przez grzyby z rodzaju Fuzarium. W takich warunkach stosowane zaprawy fun-gicydowe mogą nie być w pełni skuteczne i w rezultacie część siewek zgnije.

W okresie powschodowym straty w obsadzie roślin bądź osłabienie ich kondycji mogą być spowodowane przez niektóre z czynników, które wystąpiły już wcześniej i trwają nadal, jednak roślina jest już nad powierzchnią gleby i pojawiają się takie nowe zagrożenia, jak: przymrozki, grad, czasem zbyt silny wiatr. Przy dużych opadach lub dłuższych okresach chłodów mogą już wystąpić pierwsze objawy niedoboru składników pokarmowych, najczęściej fosforu, rzadziej azotu.

Ponieważ stożek wzrostu rośliny kukurydzy pozostaje pod powierzchnią gleby do czasu pełnego wykształcenia przez nią sześciu liści (około 3 tygodnie po wschodach), jest on w tym czasie chroniony przed uszkodzeniem przez grad bądź przez przymrozek. Stwarza to szansę na dobrą regenerację roślin w wypadku uszkodzeń w tym okresie spowodowanych przez te czynniki. Dlatego decyzję o ewentualnym przesiewie uszkodzonych plantacji należy podjąć nie wcześniej jak po tygodniu od chwili wystąpienia uszkodzeń. Podstawowym problemem w znalezieniu przyczyn braków w obsadzie roślin jest zbyt późna informacja przekazana przez rolnika, co bardzo często uniemożliwia ich właściwą identyfikację.

Na niżej położonych plantacjach może wystąpić w tym czasie okresowe zalanie roślin wodą opadową. Czy i jak długo siewki kukurydzy przeżyją pod wodą? Zależnie od temperatury czas ten wynosi 3-4 dni. Przy umiarkowanej temperaturze wyczerpanie tlenu w glebie następuje po około 48 godzinach, a roślina może pozostać żywa przez następne 24 godziny. Przy niższej temperaturze wyczerpanie zapasu tlenu w glebie trwa dłużej, przy wyższej temperaturze - krócej,

Wspomniane wcześniej objawy niedoboru składników pokarmowych to najczęściej antocyjanowe przebarwienia liści, wskazujące na niedostępność fosforu dla jeszcze słabo wykształconego systemu korzeniowego (fot 2), Te objawy można w znacznym stopniu złagodzić przez nawożenie startowe stosowane równocześnie z siewem nasion.

Niedobory azotu występują w tym czasie rzadziej i są spowodowane długo trwającym okresem niskiej temperatury przy wysokiej, wręcz nadmiernej wilgotności gleby. Takie warunki wystąpiły w maju i w czerwcu 2004 r. powodując, że liście, a nawet łodygi roślin kukurydzy przebarwiły się na kolor jasnozielony po prawie biały. Miało to z pewnością wpływ na wydłużenie okresu wegetacji i obniżenie plonu.

Uszkodzenia herbicydowe są kolejnym czynnikiem mogącym poważnie osłabić rośliny bądź spowodować ich zniszczenie. Czasem jest trudno jednoznacznie wskazać przyczynę określonych uszkodzeń czy nawet wypadania roślin. W ta™ kim wypadku bardzo pomocne może się okazać ostrożne wykopanie roślin i ocena systemu korzeniowego. Przy uszkodzeniach herbicydowych części nadziemnych roślin, również system korzeniowy ulega znacznej deformacji. O tym, że określony herbicyd jest bezpieczny dla danej odmiany kukurydzy, nie można powiedzieć po jednym sezonie wegetacyjnym. Wymagane są badania uwzględniające rodzaj i wilgotność gleby, jak i wilgotność oraz temperaturę powietrza.

Inną przyczyną strat w obsadzie roślin w tym okresie wegetacji może być ich łamanie się tuż nad powierzchnią gleby przy silnym wietrze i w warunkach dużej wilgotności oraz niskiej temperatury. W takich warunkach roślina kukurydzy ma bardzo wysoki turgor i jest szczególnie podatna na złamanie. Ten rodzaj łamania się roślin „na zielono" (ang. green snap) jest uwarunkowany genetycznie i nie występuje w równym stopniu u wszystkich odmian.

Wypadanie roślin może także być spowodowane ich wylęganiem ze względu na słabo rozwinięty system korzeniowy, Jeżeli wykluczymy w takim wypadku występowanie chorób, szkodników lub uszkodzeń herbicydowych, to przyczyną słabo rozwiniętego systemu korzeniowego może być zbyt płytki siew nasion wykonany w mocno zbitą glebę.

Już w początkowym okresie wegetacji następuje bardzo intensywny rozwój systemu korzeniowego. Wykonanie jakichkolwiek upraw międzyrzędowych bądź stosowanie redlicowych aplikatorów nawozowych powinno być zakończone zanim rośliny wykształcą więcej jak 8 liści. Wykonanie tych zabiegów w późniejszym terminie spowoduje znaczne zniszczenie korzeni i osłabienie roślin kukurydzy.

Jest to również czas wystąpienia objawów niedoboru składników pokarmowych w glebie. Analiza zasobności gleby bądź analiza próbek tkanki roślinnej pobranych z kukurydzy pozwolą się upewnić, czy obserwowane zjawisko jest spowodowane brakiem określonych składników pokarmowych czy też innymi przyczynami, np. chorobą lub niską bądź wysoką temperaturą.

Najbardziej krytycznym okresem w całym rozwoju rośliny kukurydzy jest czas kwitnienia. Decyduje on w znaczącym stopniu o wielkości wykształconej przez roślinę kolby i o jej wypełnieniu ziarnem. Często problemy dostrzegane przez nas dopiero przed zbiorem są następstwem określonych zdarzeń, które wystąpiły tuż przed lub w czasie kwitnienia, O potencjale plonowania decydują warunki wegetacji w czasie około dwóch tygodni na 7-10 dni przed pokazaniem się wiech. Każdy występujący w dużym nasileniu czynnik stresowy w tym okresie może skutkować wykształceniem bardzo małych kolb lub ich całkowitym brakiem. Najczęstszym czynnikiem powodującym takie objawy jest susza ale podobne skutki mogą powodować także niedobory składników pokarmowych lub zbyt duża liczba roślin na jednostce powierzchni.

Większość rolników wie że stres suszy w okresie kwitnienia kukurydzy prowadzi często do niepełnego zaziarnienia kolb. Za najczęstszą przyczynę zwykło się uważać brak pyłku lub osłabienie jego żywotności. Taki osąd nie jest jednak w pełni uprawniony. Prawdziwa przyczyna leży po stronie znamion, a konkretnie ich opóźnionego wychodzenia z liści okrywających kolbę w warunkach stresu suszy. Znamiona z dolnej części kolby ukazują się jako pierwsze i zwykle zdążą one być zapylone nawet przez kończącą już pylić wiechę. W takim wypadku zaziarniona będzie tylko dolna część kolby. Ponieważ znamiona zawierają ponad 90% wody, ich wzrost w warunkach suszy jest przez roślinę znacznie spowolniony.

Zjawisko późniejszego ukazywania się znamion przy wcześniejszym pyleniu wiechy jest naturalnym mechanizmem preferowania przez roślinę kukurydzy zapylenia krzyżowego i unikania samozapylenia.

W wypadku uprawy bardzo jednorodnych genetycznie odmian, jakimi są mieszańce liniowe kukurydzy, opisane wyżej zjawisko nie jest pożądane. Szybkie i równoczesne z pyleniem wiech znamionowanie kolb, szczególnie w warunkach niedoboru wody i przy dużym zagęszczeniu roślin, może być wskaźnikiem odporności bądź tolerancji danej odmiany na suszę.

Pierwsze 2-3 tygodnie po zapyleniu decydują o liczbie i wielkości ziarniaków w kolbie. Stres suszy lub stres wywołany dużym niedoborem składników pokarmowych, także silne uszkodzenia gradowe, masowe pojawienie się szkodników albo chorób mogą spowodować znaczne obniżenie plonu kukurydzy, Roślina kukurydzy w reakcji obronnej na te czynniki stresowe przestaje dostarczać składniki pokarmowe do części ziarniaków na szczycie kolby. Im silniejsze natężenie czynnika stresowego i dłuższe jego trwanie, tym większa liczba ziarniaków przestaje się rozwijać i zasycha, w skrajnych przypadkach mogą pozostać tylko pojedyncze ziarniaki w dolnej części kolby. Kukurydza jest rośliną z bardzo oszczędną gospodarką wodną w przeliczeniu na 1 kg suchej masy plonu, jednak ze względu na wysoki potencjał plonowania, zapotrzebowanie wody na jednostkę powierzchni jej uprawy jest wyższe niż dla zbóż czy wielu roślin pastewnych. O tym zdaje się zapominać wielu producentów, lokując uprawę kukurydzy na najsłabszych glebach w gospodarstwie i stosując górne granice zalecanej obsady roślin.

Najgroźniejszym szkodnikiem kukurydzy w jej końcowym okresie wegetacji jest w Polsce omacnica prosowianka (Ostrinia nubilalis). Objawy żerowania tego owada są już widoczne na roślinach pod koniec kwitnienia, a szkody zaczynają się od momentu wgryzania się gąsienic do wnętrza łodyg poniżej kolb i do samych kolb. Zwykle przypada to na mleczną dojrzałość ziarna i trwa aż do zbioru. Wydrążone przez gąsienice omacnicy kanały w łodygach powodują łamanie się roślin, utrudniając lub uniemożliwiając zbiór części plonu. Straty spowodowane przez omacnicę zaczynają mieć znaczenie gospodarcze w rejonach największej koncentracji uprawy kukurydzy w użytkowaniu na ziarno, a więc na Dolnym Śląsku, Podkarpaciu, w Małopolsce oraz w południowej i zachodniej Wielkopolsce.

Najprostszym środkiem zaradczym wydaje się być wprowadzenie do uprawy kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej, do której wprowadzono konstrukt genowy odpowiedzialny za produkcję białka będącego trucizną dla gąsienic omacnicy prosowianki. Zanim jednak nie zostanie w sposób obiektywny wykluczona możliwość dalekosiężnych implikacji wprowadzenia do środowiska roślin genetycznie zmodyfikowanych, należy sięgać po inne, znacznie prostsze sposoby zwalczania tego szkodnika. Może to być walka biologiczna przy pomocy preparatu Trichoplus zawierającego poczwarki kruszynka, który pasożytuje na gąsienicach omacnicy prosowianki. Walkę chemiczną limitują środki techniczne do aplikacji insektycydów na plantacjach kukurydzy przy wysokości roślin 150 i więcej centymetrów. Sygnalizowane jest zagrożenie upraw kukurydzy ze strony innych owadów, takich jak; rolnice (Agrotinae), mszyce (Aphididae), skrzypionka zbożowa (Oulema melanopus) czy stonka kukurydziana (Diabrotica virgifera). Szczególną uwagę należy zwrócić na rolnice, których masowe pojawienie się w 2004 r. w niektórych rejonach Wielkopolski spowodowało wręcz klęskowe wylęganie roślin w następstwie żerowania gąsienic tego owada na korzeniach i u nasady łodyg (fot 3).

Znacznym zagrożniem dla wielkości i jakości zebranego plonu ziarna kukurydzy są choroby grzybowe łodyg i kolb wywoływane głównie przez grzyby z rodzaju Fuzarium. O ile fuzaryjna zgnilizna łodyg występuje praktycznie w każdym roku, a stopień wrażliwości poszczególnych odmian jest uwarunkowany genetycznie, to kolby są porażane przez tego patogena głównie w czasie ciepłego i wilgotnego lata. Również i w tym wypadku stopień wrażliwości jest uwarunkowany genetycznie, z większą skłonnością tych odmian, których kolby mają dużą liczbę szczelnie przylegających liści okrywowych.

Należy podkreślić, że choroby fuzaryjne mogą wystąpić na kolbach także tych odmian, w których nie ma oznak porażenia roślin przez fuzariozę łodyg. Taka sytuacja miała miejsce w 2001 r. na Dolnym Śląsku, kiedy wielu rolników, przystępując późną jesienią do zbioru kukurydzy, stwierdziło, że mimo bardzo dobrze stojących roślin, ziarno prawie we wszystkich kolbach było już zniszczone przez tego patogena (fot. 4).

Ze zmiennym natężeniem, uzależnionym od warunków pogodowych w okresie wegetacji, mogą na kukurydzy wystąpić również objawy takich chorób, jak: głownia guzowata (Ustllago mayclis), drobna plamistość liści (Kabatielia zeae) czy brunatna plamistość pochew liściowych (Pseudomonas andropogonii). Większość aktualnie uprawianych odmian wykazuje, jeżeli nie odporność, to dużą tolerancję na te choroby. Obecnie brak jest udokumentowanych informacji o wpływie tych chorób na istotne obniżenie plonów kukurydzy.

Reasumując: należy podkreślić, że cały okres wegetacji należy postrzegać jako długi łańcuch technologiczny, a o sile tego łańcucha będzie decydować jego najsłabsze ogniwo. Tym najsłabszym ogniwem w 2004 r. był bez wątpienia dobór późnych odmian do uprawy w wielu rejonach kraju. Dodatkowo wiele z tych odmian zareagowało bardzo silnie na chłody wiosenne.

Z satysfakcją możemy stwierdzić, że odmiany HR Smolice do tej grupy nie należały.

Dr hab. Józef Adamczyk

Mgr inż. Janusz Rogacki

 


Pełny tekst opracowania (plik do pobrania) zawiera 4 fotogramy:

Fot. 1. SAN – rośliny z nasion kwalifikowanych F1 (po lewej) i z „nasion” F2 (po prawej). Przewaga nasion kwalifikowanych była widoczna w całym okresie wegetacji (fot. J. Rogacki)
Fot. 2. Przebarwienia liści antocyjanem – typowe objawy braku przyswajalnego fosforu wywołane chłodami wiosennymi (fot. J. Rogacki)
Fot. 3. Wyleganie roślin kukurydzy spowodowane żerowaniem gąsienic rolnicy w Wielkopolsce w 2004 r. (fot. J. Rogacki).
Fot. 4. Fuzarioza kolb może zniszczyć 100% plonu (fot. J. Rogacki).

design by VENTI