Strona główna > Gatunki roślin uprawnych > Ziemniak

Ziemniak

Nowy wizerunek polskiego ziemniaka


Ziemniak po sprowadzeniu do Polski na przestrzeni wieków był uszlachetniany i uprawiany z różnym powodzeniem. Sukcesów w uprawie i hodowli ziemniaka, co najmniej w minionym wieku, musiało być sporo skoro ta roślina zyskała miano narodowej specjalności. Dla potrzeb niniejszego wydawnictwa będzie przywołanych jedynie ostatnich kilkadziesiąt lat z ponad 300-letniej historii hodowli i uprawy ziemniaka w Polsce. Dekada lat 1965 -1975 była okresem najbardziej sprzyjającym produkcyjnej uprawie tej rośliny. Według danych GUS w 1968 r. areał uprawy ziemniaków w Polsce sięgnął apogeum i wyniósł 2 mln 763 tys. ha. Do 1986 r. powierzchnia zajmowana przez tę roślinę przekraczała 2 mln ha (Rys. 1). Od tego czasu areał ten spadał systematycznie - do 860 tys. ha w 2002 r. (według danych spisu powszechnego) przy plonie 190 dt/ha. Na przestrzeni dziesięcioleci średni plon ziemniaka w Polsce zamykał się w granicach od 113 dt/ha (1980 r.) do 206 dt/ha (1993 r.). Plony polskiego ziemniaka wyglądają bardzo skromnie w porównaniu z plonem ziemniaków w krajach Unii Europejskiej, który dla przykładu w 2002 r. wynosił 352 dt/ha. Do 2002 r. Polska mogła konkurować z dotychczasowym składem krajów UE pod względem powierzchni uprawy ziemniaka, która w tych krajach łącznie wynosiła 1.298 tys. ha. W przeszłości Polska określana czasem „potato landem" areał unijny znacznie przewyższała. Zbiory ziemniaków w 1968 r. wynoszące 50820 tys. ton spadły do zaledwie 16340 tys. ton w 2002 roku.

Prawie do 1980 r. wraz ze wzrostem areału plantacji produkcyjnych ziemniaka rosła także powierzchnia plantacji sadzeniaków. Gwałtowne załamanie ich produkcji nastąpiło już w latach 80. i pogłębiało się konsekwentnie w latach 90. ubiegłego wieku. Ostatnie lata to ustabilizowanie powierzchni plantacji nasiennych na poziomie ok. 7 tys. ha w skali kraju. Produkcja materiału sadzeniakowego z 1660 tys. ton w 1970 r. spadła do 100 - 120 tys. ton w ostatnich latach. Rozwijany dziesięcioleciami eksport sadzeniaków w latach 90. przekształcił się we wzrastający z roku na rok import. W tej sytuacji rodzi się pytanie: co należy zmodernizować i zmienić w systemie produkcji, hodowli i nasiennictwa ziemniaka - odmianach, jakości, technologii i organizacji - aby zahamować dalszy spadek, a następnie zwiększyć obsadzanie plantacji produkcyjnych sadzeniakami kwalifikowanymi krajowego pochodzenia? Odpowiedź na to pytanie nie jest sprawą prostą, ale trafne jej udzielenie może wnieść istotny wkład w nadanie nowego wizerunku polskiemu ziemniakowi, obniżyć koszty produkcji i zwiększyć popyt.

Potencjał hodowlany i naukowy

Hodowla i nasiennictwo wspierane przez naukę są niewątpliwie najważniejszymi elementami w tworzeniu nowego wizerunku polskiego ziemniaka. Postęp odmianowy decyduje o wysokości i jakości plonu, jeśli tylko producenci chcą skutecznie skorzystać z oferowanych im przez naukę i hodowlę nowych, wartościowszych odmian ziemniaka. Odmiana bowiem przenosi osiągnięcia naukowe do praktyki. Każda odmiana wymaga jednak właściwej agrotechniki, która winna być opracowywana już na etapie tworzenia odmiany. Przy niewłaściwej agrotechnice następuje spadek plonu każdej odmiany. Dlatego w doświadczeniach odmianowych COBORU plony ziemniaków są znacznie, często dwukrotnie, wyższe niż w uprawie na polu rolnika. Przedstawione na rysunku 1 dane wskazują, że są kłopoty z korzystaniem z postępu odmianowego. Dlatego m.in. wymyślono Porejestrowe Doświadczalnictwo Odmianowe (PDO), które z czasem powinno przynieść oczekiwane przez rolników wyniki, ułatwiające dobór odmian do lokalnych warunków produkcji. Kwalifikowany materiał sadzeniakowy stanowi zaledwie 3-4 % krajowych nasadzeń. Przyczyny takiego stanu rzeczy tłumaczone są na różne sposoby; od niewydolności ekonomicznej polskiego rolnika, przez rzekomo wysokie ceny kwalifikowanych sadzeniaków, po nieudolność promocyjną i marketingową nowych odmian rodzimej hodowli. Prezentowane dane wskazują, że z rodzimą hodowlą jest znacznie lepiej niż z produkcją towarową ziemniaka. Liczba odmian w rejestrze nie spada, a rośnie z każdym rokiem. Zgodnie z założeniami ustawy o nasiennictwie każda nowo rejestrowana odmiana jest lepsza od wpisanych już do rejestru. Wbrew sceptykom twierdzącym, że liczba odmian nie jest dobrym kryterium postępu hodowlanego, nadużyciem byłoby twierdzenie, że odmiany uprawiane obecnie w produkcji nasiennej obejmującej 6,9 tys. ha są gorsze od odmian reprodukowanych na powierzchniach ponad 100 tys. ha w latach 1960-1980, kiedy ziemniak cieszył się w Polsce olbrzymią popularnością. Kraj był stosunkowo biedny, ale jedną z droższych w uprawie i użytkowaniu roślin, jaką faktycznie jest ziemniak, gospodarował bardzo rozrzutnie, przeznaczając ją głównie na paszę. Z czasem zaczęto zdawać sobie z tego sprawę, także za przyczyną nauki. Prowadzone od kilkunastu lat przekształcenia spo-łeczno-ekonomiczne doprowadziły do konieczności nadania nowego wizerunku przede wszystkim produkcji nasiennej, towarowej i użytkowaniu ziemniaka. Gospodarka rynkowa wymusza efektywność ekonomiczną, której atrybutem jest daleko posunięta specjalizacja we wszystkich sferach działalności, także w hodowli. Skończył się czas hodowli odmian na cele ogólnoużytkowe. Gospodarka rynkowa obnażyła słabości polskiej hodowli i nasiennictwa ziemniaka, z czego sprawnie skorzystały i jeszcze korzystają, ale już z coraz większym trudem, zagraniczne firmy hodowlane. Straty poniesione przez polskie hodowle w kreowaniu odmian na bardziej wyrafinowane sposoby użytkowania są skrzętnie i szybko odrabiane.

Krajową hodowlę dzielnie wspiera polska nauka. Uruchomiony przez IHAR w 1999 r. na szeroką skalę program wytwarzania materiałów wyjściowych do hodowli także ziemniaka integruje środowiska polskiej hodowli i nauki i bez wątpienia przyczynia się do podnoszenia konkurencyjności polskich odmian, które wartością gospodarczą faktycznie nie ustępują odmianom zagranicznym. Priorytety hodowlano - nasienne ustanawiane są wspólnie przez naukę i hodowlę. Zapoczątkowana przez ś.p. prof. dr hab. Kazimierza Świeżyńskiego w gospodarce centralnie planowanej synteza materiałów wyjściowych do hodowli ziemniaka jest kontynuowana. Na bazie materiałów wytworzonych przez Oddział IHAR w Młochowie wyhodowano dotychczas kilkadziesiąt odmian. Istnieje szansa nie tylko na spełnienie, ale i dalszą rozbudowę wizji Profesora w systemie gospodarki rynkowej, szczególnie po uzyskaniu przez Polskę członkostwa UE. Wkład nauki w tworzenie postępu biologicznego, hodowlanego, odmianowego jest niezaprzeczalny, głównie za przyczyną wyczerpywania się konwencjonalnych metod uwalniania zmienności genetycznej, pozyskiwania nowych cech dla tworzenia nowej jakości, hodowli ziemniaka ekologicznego o różnych barwach skórki i miąższu. Przyczyn i priorytetów można by wymienić wiele, ale nie jest to celem tego artykułu.

Stan polskiej hodowli ziemniaka

Liczba rodzimych, polskich firm zajmujących się hodowlą, reprodukcją i dystrybucją materiału nasiennego maleje konsekwentnie i nieuchronnie sięgnie liczb, jakie notowano w latach 1920 lub 1950 (Tab. 1A). Tak mała liczba firm zajmujących się hodowlą, a szczególnie reprodukcją i obrotem materiałem nasiennym, może się okazać, a może już jest, niewystarczająca dla właściwego wypełnienia swoich zadań. Działają tu jednakże prawa rynku, które skutecznie ograniczają liczbę podmiotów gospodarczych zajmujących się hodowlą, nasiennictwem i dystrybucją sadzeniaków ziemniaka na terenie kraju.

Tabela 1. Liczba podmiotów gospodarczych i odmian ziemniaka na przestrzeni dziesięcioleci minionego wieku.

A. Liczba hodowli (gospodarstwa, stacje, zakłady i firmy prowadzące hodowlę twórczą i zachowawczą w latach 1923 - 2000.
 

1923
10

1929
11

1939
33

1955
12

1960
16

1965
27

1970
35

1975
22

1980
19

1985
22

1990
23

1995
18

2000
13


B. Liczba odmian w rejestrze, doborze i w uprawie w latach 1929 - 2003.



1929
55

1939
92

1945
33

1960
36

1965
40

1970
30

1975
37

1980
51

1985
52

1990
53

1995
53

2000
103

2002
113

2003
117


Z kolei, liczba odmian w rejestrze po stagnacji, jaką obserwowano w ostatnim ćwierćwieczu minionego wieku, systematycznie wzrasta [24 odmiany ogółem (w tym 7 IHAR) - w 1995 r.; 30 (5) w 1970 r.; 52 (10) w 1985 r.; 103 (36) w 2000 r.]. Aktualnie do rejestru wpisanych jest 117 odmian, w tym 82 jadalne i 35 skrobiowych. Odmiany polskie stanowią 71,8% rejestru. Spośród 33 odmian zagranicznych 30 to odmiany jadalne, pozostałe to odmiany skrobiowe. W grupie ziemniaków jadalnych bardzo wczesnych, odmiany zagraniczne stanowią 47%, w grupie odmian wczesnych 52%, w grupie odmian średniowczesnych ok. 35% i późnych 7%. Przesłanie dla polskich hodowców jest więc jasne, gdzie ukierunkować swój wysiłek hodowlany. Wartość gospodarcza odmian ziemniaków jest charakteryzowana corocznie w systemie Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego, co jak już wspomniano, powinno ułatwić decyzję rolnika o wyborze odmiany najwłaściwszej na jego pole.

Polskie odmiany dominują tak pod względem liczby, jak i udziału w repartycji nasiennej. Warto tu zaznaczyć najwyższą dynamikę wzrostu rejestrowania odmian przez Hodowlę Ziemniaka Zamarłe Sp. z o.o. Należy jednak mieć na uwadze nasilającą się z każdym rokiem konkurencję odmian zagranicznych i dbać o utrzymanie naszej mocnej pozycji w jadalnych odmianach ziemniaka przeznaczonych do bezpośredniego spożycia oraz odmianach ziemniaka skrobiowego. Zagraniczne odmiany są nam potrzebne przede wszystkim jako wzorce do różnego rodzaju badań porównawczych. Przytoczone dane wskazują na dominację w doborze odmian typu (B) kulinarnego, wszechstronnie użytkowego. Natomiast brakuje odmian typu sałatkowego (typ A) oraz o mączystej konsystencji na puree (typ C). Te kierunki, jak i hodowlę odmian przeznaczonych na tzw. galanterię ziemniaczaną, w polskiej hodowli wypadałoby wzmocnić. Niewątpliwą zasługą nauki jest konkurencyjność polskich odmian pod względem odporności na choroby wirusowe i zarazę ziemniaka.

Tabela 2. Udział w produkcji nasiennej krajowych i zagranicznych odmian ziemniaka.

Pochodzenie odmian

Areał (tys. ha)

Udział (%)

Ogółem

Krajowe

w tym:

HZ Zamarte (IHAR)

Pozostałe krajowe

Zagraniczne

6,92

4,84

 


2,55

2,30

2,08

100

69,9

 


36,8

33,2

30,1



Podsumowanie

Nowemu wizerunkowi polskiego ziemniaka z pewnością nie będą służyły odmiany wydające bulwy niekształtne, o pękającej skórce, ciemniejącym miąższu surowym i gotowanym, niskiej smakowitości i niskiej zdolności przechowalniczej. Dla mnie, fitopatologa, najbliższy jest ziemniak odporny na choroby i smaczny. Nie omieszkam tu podkreślić, że to właśnie ziemniak wniósł niepośledni wkład w rozwój hodowli odpornościowej i utrzymanie polskiej gleby w kulturze. Pasza i żywność produkowane na bazie zdrowego ziemniaka są w mniejszym stopniu zanieczyszczone metabolitami patogenów i pozostałościami pestycydów, co podnosi ich jakość i wydłuża czas przechowywania. Podniesienie strawności paszy zwiększa przyrost wagi zwierząt i zmniejsza stratę składników mineralnych na rzecz środowiska.

Poprawie wizerunku polskiego ziemniaka nie będzie jednak służyło 90% plantacji o powierzchni poniżej 1 ha, ani też 1,5 zabiegu przeciw zarazie ziemniaka w sezonie wegetacyjnym. Konieczna jest więc koncentracja areału uprawy. Z kolei, 12 zabiegów chemicznych w sezonie przeciw zarazie i innym chorobom, stosowanych w technologii zachodnio-europejskiej trudno także uznać za osiągnięcie godne naśladowania. Gwoli dopełnienia kompletności nowego wizerunku ziemniaka bezwzględnie należy pamiętać o nowych technologiach jego przechowywania i konfekcjonowania. Ziemniaków źle przechowywanych, byle jak pakowanych, z uszkodzeniami mechanicznymi i nieestetycznym wyglądzie nie kupi żaden szanujący się klient i pozostaje jedynie ich spasanie lub przerób na bioetanol, co także jest rozwiązaniem, ale jedynie w ekonomicznym wymiarze.

Niezależnie od upodobań, w Polsce odchodzimy od tradycyjnego, jadalnego użytkowania ziemniaka w kierunku bardziej uszlachetnionego - „zachodniego" -spożycia w formie frytek, chipsów, czy kostki garmażeryjnej. Zmiany sposobu użytkowania ziemniaka są niewątpliwie związane ze zmianą systemu ekonomiczno-społecznego. Nie jest wykluczone, że będą one zachodziły dalej w związku z perspektywą wejścia Polski do UE, gdzie udział spożycia ziemniaka w formie wymienionych przetworów sięga 40%.

Kończąc pragnę zaznaczyć, że mimo wszystkich kłopotów z uprawą, ziemniak pod względem znaczenia gospodarczego jest 4. rośliną świata - po pszenicy, ryżu i kukurydzy, a Polska, pomimo trudności jest ciągle liczącym się w świecie producentem ziemniaków, zajmującym w światowym rankingu producentów właśnie 4 - 5 miejsce.

Podziękowanie

Składamserdeczne podziękowania Pani doc. dr hab. E. Zimnoch-Guzowskiej oraz Panom - prof. dr hab. J. Krzymuskiemu i dr T. Oleksiakowi - za pomoc w zbiorze danych do niniejszego opracowania.


Prof. dr hab. Edward Arseniuk

Dyrektor Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin

w Radzikowie


Pełny tekst opracowania (plik do pobrania) zawiera 2 tabele i 1 rysunek:

Tabela 1. Liczba podmiotów gospodarczych i odmian ziemniaka na przestrzeni dziesięcioleci minionego wieku.

Tabela 2. Udział w produkcji nasiennej krajowych i zagranicznych odmian ziemniaka.

Rysunek 1. Areały uprawy ziemniaka ogółem oraz powierzchnie kwalifikacji polowej plantacji sadzeniaków w Polsce w latach 1967 - 2002.


Wszystkie opracowania zawatre na podstronie "Ziemniak" zostały przygotowane i wydane jako specjalny dodatek do czasopisma "Agro Serwis"
www.agroserwis.pol.pl
e-mail: agroserwis@agroserwis.pol.pl

design by VENTI